4/26/2009

Derby sezonu

Do końca zostało 6 kolejek, nadal jednak mówimy o kandydatach do Mistrzostwa Polski, dziś obejrzymy mecz sezonu, pewnie nie zobaczymy tylu bramek ile wczoraj padło na Old Trafford ale sama myśl meczu w którym spotykają się prawdopodobnie dwie najlepsze drużyny w Polsce powinna pogrzać kocioł piłkarski do najwyższych temperatur.

Remis w dzisiejszym spotkaniu będzie początkiem walki trzech zespołów, bo do Legii i Lecha dołączy(ła) Krakowska Wisła z Pawłem Brożkiem na czele, z którym Rafał Boguski tworzą co najmniej groźny atak dla każdego. Piszę początek, bo powrót Pawła Brożka to nowe odrodzenie Wisły, która bez najlepszego strzelca w lidze nie istnieje tak jakby chciała.

Lech dziś stanie przed ciężko przeprawą, gdyby patrzyć na statystyki na wyjazdach są one dla Lecha bardzo korzystne, czyżby dziś miałby być to omen dla Poznańskiej Lokomotywy?

Moim zdaniem wszystko rozstrzygnie się w środku pola, gdzie zmierzą się naprawdę prawdziwi tytani ligi. Jeśli tam Lech wygra batalię, wynik może być korzystny dla "teamu" Smudy.

"11" Lecha na Legię: Kotorowski - Kikut, Bosacki, Arboleda, Djurdjević - Peszko, Murawski, Injac, Wilk - Stilić - Lewandowski.

Mój typ: 1-1.

4/22/2009

Arszawin sprzymierzeńcem United?


Przed wczorajszym spotkaniem, wszyscy kibice United czekali na to, że Arsenal pomoże United w drodze po mistrzostwo. Wynik 4-4 powinien być impulsem, że walka o mistrzostwo Anglii będzie zacięta ale można w niej uczestniczyć z pewną dawką przewagi psychologicznej, bo teraz The Reds będą musieli wygrywać każde spotkanie...

Jednakże wczoraj na Anfield Road bohaterem był Andrey Arszawin, Rosjanin zdobył 4 bramki, co świadczy nie tylko o jego klasie ale i o poziomie defensywy. Rosjanin wg transfermarkt.de kosztuje jedynie 24 mln EURO. Można rzec Arsene Wenger mimo wyłożenia sporej gotówki nie powinien żałować swej decyzji. Arszawin spędził na boiskach Premier League 677 minut, strzelając 7 bramek. Wynik zacny.

Reprezentat Rosji był nie jedynym bohaterem spotkania, na pewno w pierwszej połowie był nim Łukasz Fabiański, który śmiało może sobie odpuścić grzechy z poprzedniego spotkania, mimo, że goal.com dało mu jedynie "4" to mimo zasłużył na uznanie, interwencje z 18 minuty czy z 37' powinny budzić respekt.

Szkoda, że Arszawin nie gra w United. Naprawdę, patrząc na nasze skrzydła, ten zawodnik mający żelazne płuca byłby świetnym napędem ManUtd.
Gest który ma uciszać kibiców, powinien uciszyć wszelkich sceptyków gry Andrey'a.

4/20/2009

Lech(u), dlaczego kroczysz tą drogą?

Kiedy zimą przychodzili kolejni piłkarze z Bałkanów liczyłem na kolejne podboje w typie Stilicia.

Rzeczywistość okazała się brutalna, Gordan Golik i Haris Handzić nie zagrali ani razu w lidze (!). Franciszek Smuda otwarcie mówił, że nie oni gotowi na grę w naszej lidze. Jednakże w klubie wierzą w nich.

Otóż co mają Ci wyżej wymieni zawodnicy wspólnego z rezerwą, ano obecnie ławka Lecha jest taka sama; tzn rokuje duże nadzieje na przyszłość ale zawodnicy, którzy wchodzą z ławki nie potrafią zdecydować o losach meczów, tak jak z ŁKSem w sobotę.

Proponuje spojrzeć na ławkę Lecha, w bramce jest solidny Turina, który jest lepszy od Kotorowskiego, mimo że obydwoje popełniają błędy to ten pierwszy zdał egzamin w Pucharze UEFA i w lidze.

Co do obrony: Prócz Arboledy i Wojtkowiaka prezentuje dosyć średnio, wiadomo że im mniej ma pracy golkiper to im lepsza obrona a Lechowi często się zdarza, że to "władca brami" musi interweniować. Chciałbym transfer środkowego obrońcy, bo Bartosz Bosacki to już nie młodzieniaszek.

W pomocy trzeba przyznać jest bardzo dobra linia formacyjna. Bez jakiś większych osłabień. Przydałby się jednak zmiennik Jakuba Wilka, duże nadzieje wiążę się z Andersonem Cueto, który musi opanować pewne schematy gry.

Atak, czyli największa bolączka Lecha Poznań, Rengifo kontuzjowany, widać jego brak, zawodnik potrafiący walczyć w polu karym był świetnym uzupełnieniem Roberta Lewandowskiego, któremu zostawiał sporo miejsca. Poznańska lokomotywa została pozbawiona też Piotra Reissa, który mógłby teraz ją wspomóc.

Czyżby Lecha przegrał Mistrzostwo już zimą? Oczywiście sezon trwa dalej, lecz mimo wszystko jeśli Lech wywalczy tron lidera, trzeba będzie pokłonić się zawodnikom, którzy muszą jeszcze dograc ten maraton. A wyjazdy do Warszaway nie wyglądają zbyt zachęcająco.

4/14/2009

Unia tylko na remis

fot; Jakub Zembik (sportowefakty.pl)

Jeszcze rok temu ten mecz byłby wydarzeniem kolejki, jednak obecny już kryzys wdarł się do sportu. Początkiem problemów Częstochowskiego Włókniarza był sprzeciw Nickiego Pedersena - mistrz świata nie zgodził się na obniżenie swoich płac, niesforny Duńczyk udał się do I ligi -Marmy Rzeszów, gdzie zapłacą mu tyle ile żąda, to już nie pierwszy przypadek kiedy Nicki kłóci się o pieniądze, a zarabia ich sporo. Kurs EURO jednak rośnie, a klubu żużlowe odczuwając to bardzo mocno.

O mały włos z "Lwami" pożegnałby się również Greg Hancock, jednak władze Włókniarza znalazły tak potrzebnego sponsora i wiecznie uśmiechnięty Amerykanin znów będzie mógł jeździć ze spokojną kieszenią.

W Lesznie spokojnie, skład niezmieniony, jedynie z większym bagażem doświadczeń oraz bez Przemka Pawlickiego "Leszczyńskie Byki" ruszyły z rozgrzanymi rogami na "Częstochowskie Lwy".

Faworytem była Unia Leszno, jednak przypuszczenia ekspertów szybko zweryfikował tor. Już w biegu młodzieżowym mała niespodzianka: 5-1 dla Cze-wy. To był początek wyrównanego spotkania. Żużlowcy Częstochowy walczyli o każdy punkt, bo wynik oscylował nadal w granicy remisu. Jeźdźcy z Leszna wygrywali starty lecz później ich maszyny jakby słabły ( tutaj przypomnijcie sobie Jurice Pavlicia, który 3 razy z drugie miejsca zakopywał się na 4. oraz Adam Shields, którego maszyna nie szalała tak jak jego rodaka - Leigha Admasa).

Słaby początek miał Jarosław Hampel, który dopiero w 3 ostatnich biegach zmienił motor, i efekty przyszły od razu, trzeba przyznać w odpowiednim momencie. Gdyby nie to doszłoby do sensacji.

Oto moje oceny poszczególnych zawodników, drużynę przeciwna ocenię krócej od Unni Leszno ( pogrubiona cyfra to ocena);

Soliny punkt: Greg Hancock - 13 pkt, Amerykanin robi różnicę. 5
Zaskoczenie: Michał Szczepaniak - 4 +
Spodziewałem się więcej: Tomasz Gapiński 2

Unia Leszno:
Leigh Adams, wczoraj żużlowiec z Australii znów dał pokaz swych nietuzinkowych umiejętności. Jeśli nie wygrywał startów, zyskiwał pozycje na torze. Władze Leszna powinny już zbierać materiały na pomnik. 6

Adam Shields, całkiem udany występ bohatera z Wrocławia. 3

Krzysztof Kasprzak, spodziewałem się więcej, jednakże widać było jego determinację co świadczy dobrze o nim. 4 -

Troy Batchelor - Zastąpił Balińskiego; brak popularnego Baliego był bardzo widoczny, a orobek punktowy Troya kazał przypominać komentatorom jakie różnice widać... 2

Jarosław Hampel - Potrafił się przyznać do spadku formy lecz wziął się w garść, dzięki czemu Unia mogła marzyć o dobrym wyniku w Cze-wie. Pracowity podczas ost tygodnia pokazał w trzech ostatnich biegach klasę żużlowca aspirującego do startów w GP. 4

Sławomir Musielak - Moim zdaniem pokazał żeby w tym spotkaniu. 3

Jurica Pavlić - Zawiódł kompletnie. Zabrakło jego punktów. 1

4/02/2009

Dopiero wczoraj było dobrze

Belfast oraz Kielce, to na dzień dzisiejszy dwa symbole; W Irlandii Północnej Polacy ponieśli porażkę, która niemal pozbawiła szans na awans, jednak rywale zagrali w sobotę jeszcze dla nas. W Kielcach Orły Lea zagrali dobrze, z polotem i najważniejsze przez 90 minut z pełną determinacją...

Reprezentacje można porównać do boksera, który wpierw dostaje po twarzy i upada na deski aby za chwilę dostać kogoś na tzw przetarcie i walczy tak aby jak najlepiej przeprosić kibiców.

Piłkarze zrobili to samo, obiecali to już po Belfaście. Jednak co innego słowa, a co innego czyny. Te ostatnie wczoraj można opisać słownie: "Dziesięć Zero" - najwyższe zwycięstwo w historii naszej piłki. 22 sekunda - Gol Boguskiego numerem 1 na liście najszybciej strzelonych bramek w kadrze.

Można pochwalić zmiany personalne w taktyce i w składzie. Boguski na skrzydle, Lewandowski i Jeleń w ataku oraz trzech obrońców, typowo ofensywne ustawienie... Czy nie warto pomyśleć nad zmianą taktyki? Skrzydła mamy dobre, czas je wykorzystać w 100 procentach!

O awans gramy dalej, we wrześniu kolejne mecze o wszystko. Na faworyta grupy paradoksów wyrosła Słowacja...

Przeprosiny to wynik w tym meczu. Rzecz jasna takie strzelanie robi wrażenie ale czy tylko ja nie chciałbym tych goli zamienić na nudne 1-0 z Irlandią Północną oraz z San Marino?