4/20/2009

Lech(u), dlaczego kroczysz tą drogą?

Kiedy zimą przychodzili kolejni piłkarze z Bałkanów liczyłem na kolejne podboje w typie Stilicia.

Rzeczywistość okazała się brutalna, Gordan Golik i Haris Handzić nie zagrali ani razu w lidze (!). Franciszek Smuda otwarcie mówił, że nie oni gotowi na grę w naszej lidze. Jednakże w klubie wierzą w nich.

Otóż co mają Ci wyżej wymieni zawodnicy wspólnego z rezerwą, ano obecnie ławka Lecha jest taka sama; tzn rokuje duże nadzieje na przyszłość ale zawodnicy, którzy wchodzą z ławki nie potrafią zdecydować o losach meczów, tak jak z ŁKSem w sobotę.

Proponuje spojrzeć na ławkę Lecha, w bramce jest solidny Turina, który jest lepszy od Kotorowskiego, mimo że obydwoje popełniają błędy to ten pierwszy zdał egzamin w Pucharze UEFA i w lidze.

Co do obrony: Prócz Arboledy i Wojtkowiaka prezentuje dosyć średnio, wiadomo że im mniej ma pracy golkiper to im lepsza obrona a Lechowi często się zdarza, że to "władca brami" musi interweniować. Chciałbym transfer środkowego obrońcy, bo Bartosz Bosacki to już nie młodzieniaszek.

W pomocy trzeba przyznać jest bardzo dobra linia formacyjna. Bez jakiś większych osłabień. Przydałby się jednak zmiennik Jakuba Wilka, duże nadzieje wiążę się z Andersonem Cueto, który musi opanować pewne schematy gry.

Atak, czyli największa bolączka Lecha Poznań, Rengifo kontuzjowany, widać jego brak, zawodnik potrafiący walczyć w polu karym był świetnym uzupełnieniem Roberta Lewandowskiego, któremu zostawiał sporo miejsca. Poznańska lokomotywa została pozbawiona też Piotra Reissa, który mógłby teraz ją wspomóc.

Czyżby Lecha przegrał Mistrzostwo już zimą? Oczywiście sezon trwa dalej, lecz mimo wszystko jeśli Lech wywalczy tron lidera, trzeba będzie pokłonić się zawodnikom, którzy muszą jeszcze dograc ten maraton. A wyjazdy do Warszaway nie wyglądają zbyt zachęcająco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz