5/24/2009

Tam gdzie dwóch się biło

Wg porzekadła powiem, że tam trzeci skorzystał. O kim mowa? O Wiśle Kraków, podopieczni Macieja Skorży odnieśli dziś arcyważne zwycięstwo, zważywszy na remisy dwóch największych rywali o mistrzostwo czyli Lecha i Legii. Wiślacy wygrali 4-2 z Lechią Gdańska na wyjeździe, dwie bramki zdobył ostatnio w słabej formie Wojciech Łobodziński. Lech podzielił się punktami na Konwiktorskiej z tamtejszą Polonią, a Legia we Wrocławiu. Okazuje się, że Wisła mimo upływających lat, kłopotów w tym sezonie jakie ich nie opuszczały jest nadal najbardziej zarażoną tytułami drużyną. Nadzieje, że Cupiał sypnie kasą są marne, jeszcze biorąc pod uwagę kryzys jaki przeżywa jego branża, szanse na udaną batalię o Champions League są znów iluzoryczne. Lech we wtorek wygrał prawdopodobnie Puchar Pocieszenia ale dzięki niemu zyskujemy rundę w Lidze Europejskiej. Być może największym przegranym okaże się Legia, a symbolem staną się, jak to określił Franciszek Smuda "milionowe setki Chinyamy" w meczu z Wisłą Kraków na Wawelu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz