7/26/2009

Złoty pościg Golloba

Tomasz Gollob to postać nietuzinkowa w światowym żużlu. W Polsce jest najbardziej cenionym żużlowcem, jeśli pojawia się młody, utalentowany jeździec to zazwyczaj dodaje się mu etykietkę: Następca Golloba, co tylko świadczy o jego pozycji w czarnym sporcie. Jako jeden z nielicznych w ostatniej dekadzie jeździ bez problemu w każdej edycji Grand Prix, owszem był czas, kiedy miał lekką zniżkę formy ale to, i tak pozwalało mu osiągnąć przystępne wyniki, gwarantujące mu awans do następnej edycji.

Mało kto, wyobraża sobie kadrę prowadzoną przez Marka Cieślaka bez Tomka Golloba. Od kilku lat dzierży z dumą, pozycję kapitana. W każdym sezonie jeździ jakby miał przynajmniej 10 lat mniej, należy mu się szacunek bo potrafi znaleźć motywację, choć zdobył prawie już wszystko, co jest możliwe na żużlu. Choć brakuje mu upragnionego tytułu mistrza świata, w 1999 roku zatrzymał go makabrycznie wyglądający wypadek, jak okazało się później, nie dostał już lepszej okazji do zdobycia tytułu.

Czego nie zdobył indywidualnie, powetował sobie to w drużynie aż cztery razy, prócz czterech złotych medali, ma też tyle samo krążków ale srebrnego kruszcu.

Tydzień temu zdobył złoto w finale DPŚ, który odbył się Lesznie. Drużyna wystąpiła w składzie: Jarosław Hampel, Krzysztof Kasprzak, Adrian Miedziński, Piotr Protasiewicz oraz Tomasz Gollob (c). Choć zdobył tylko 6 punktów, to właśnie on startował w ostatnim biegu, który decydował o Pucharze Ove Fundina, który miał powędrować do Australii bądź zostać w Lesznie. Przed ostatnim biegiem Tomasz Gollob wsiadł na motocykl Krzysztofa Kasprzaka, jak okazało się, był to strzał w "10". Zawodnik Stali Gorzów wygrał z Leigh'em Adams'em, dzięki czemu Polacy mogli świętować kolejny tytuł mistrzowski. Można było go krytykować, że był tylko 4 siłą drużyny, jednakże tylko on, mógł jedynie wytrzymać presję, która ciążyła na nim. Tomek był bohaterem ostatniego biegu ale właściwym liderem był zawodnik Unii Leszno - Jarosław Hampel.

25 lipca czyli tydzień po złotym Lesznie, Tomasz Gollob stanął przed szansą zdobycia 8 złotego medalu IMP. Miejscem, gdzie najlepsi żużlowcy z Polski się ścigali była MotoArena w Toruniu, czyli najbardziej nowoczesny stadion żużlowy w Europie. Wielkim nieobecnym był Jarosław Hampel, tytułu bronił Adam Skórnicki. Gollob miał szansę i ją wykorzystał. Zdobył 13 punktów w pięciu biegach, dzięki czemu wyprzedził Krzysztofa Kasprzaka oraz Janusza Kołodzieja (Unia Tarnów). O 2 miejscy decydował dodatkowy bieg. Ciekawym momentem była sugestia Tomasza Golloba w kierunku Kasprzaka przed wyjazdem na tor, Gollob pokazywał prawdopodobnie młodszemu koledze z kadry, najbardziej właściwej ścieżki do ścigania. Nie wiem, co powiedział nowy mistrz Polski 2009, ale widocznie podziałało, bo Kasprzak był naprawdę szybki.

Kiedyś pewnie powie: DOŚĆ i będzie to dzień, w którym skończy się pewna epoka polskiego żużla. Może do tego czasu, pojawi się następca Golloba, który będzie potrafił tak jeździć jak tutaj.

7/18/2009

Awans Rosji to początek nowej ery?

Awans Rosji do finału, który odbędzie się dziś w Lesznie można było uznać za dużą niespodziankę. Rosjanie tydzień temu w Vojens zostawili w tyle (jeszcze) obecnych mistrzów świata - Duńczyków oraz walecznych Szwedów. Skład Rosjan nie powinien powalać na kolana, co najwyżej uważałem ich za drużynę, która bez problemu osiągnie awans, ale do barażu.

1. Roman Povazhny (2,1,3,3,1) 10
2. Denis Gizatullin (3,0,1,2,3) 9
3. Renat Gafurov (2,3,2,2,1) 10
4. Emil Sajfutdinov (2,3,3,3,3) 14
5. Grigorij Laguta (2,2,w,3,1) 8

Wyżej wymienieni zawodnicy zapewnili historyczny awans do DPŚ, tym samym możemy zapomnieć o startach w barwach "reprezentacji Polski Emila Sajfutidinova. Kolejny sukces, jaki mogą osiągnąć już dziś, prawdopodobnie może mieć dla nich ciekawy początek. Pieniądze rosyjskiego sponsora? Początek nowej ery?

Z pewnością do początku nowej ery nie będą chciały dopuścić drużyny Szwecji (awans przez baraż), Australii (również w barażu uzyskali awans) oraz Polski (awans w 1/2 w Peterborough). Polacy są faworytami tegoż finału, nie ulega wątpliowściom, że każdy inny wynik niż złoto będzie porażką. Tomasz Gollob, Adrian Miedziński, Jarosław Hampel, Piotr Protasiewicz, Krzysztof Kasprzak oraz Rune Holta (rezerwowy) - tak wygląda skład, który dziś ujrzymy podczas finału DPŚ.

Prawdopodobnie po sukcesie polskich żużlowców znów rozbrzmią wielkie chóralne śpiewy nad potęgą polskiego żużla. Niestety jedynie w DPŚ jesteśmy mocni, tworzymy drużynę, której liderem jest Tomasz Gollob od wielu już lat. Następcy Golloba, znane pojęcie w polskim sporcie, bo ilu już ich było. Następca Golloba powinien mieć potencjał aby zdobyć medal Grand Prix oraz umiejętności aby taki sukces osiągnąć. Tu właśnie widzimy słabość polskiego żużla, w GP. Polacy w tym sezonie są jedynie tłem, jeśli już wywalczą awans to dosyć w słabym stylu. Wyjątkiem jest, nie kto inny, a Tomek Gollob. "Gallop" walczy po raz kolejny o podium mistrza świata.

Ja czekam na powrót do elity Jarka Hampela, nie miałbym nic przeciwko aby w GP jeździł także zawodnik Unibaxu Toruń - Adrian Miedziński. Być może wtedy znów doczekamy się nowej jakości polskiego żużla w GP, bo co nam po pojedynczych sensacjach wykonanych przez Sebastiana Ułamka bądź Rune Holte.

W Polsce jeżdżą Rosjanie, którzy umiejętności podnieśli już na wysokość belki zawieszonej w finale DPŚ, prawdopodobnie wychowaliśmy przyszłego mistrza świata - Emila Sajfutidinova oraz przyszłego uczestnika GP - Chrisa Holdera, prawda że robi wrażenie. Szkoda, że młodych polskich wilczków tak mało. Oby to się zmieniło, a dziś po złoto!

7/01/2009

Szefie, kupujemy kogoś?

1 lipiec, godzina: 1:00 czasu polskiego. Manchester. Gabinet do spraw taktycznych i strategicznych.

Sir Alex Ferguson właśnie wychodzi z pomieszczenia, gdzie obmyślał nową taktykę. Odejście Ronaldo oraz Carlosa Teveza wymaga od największego trenera dużej cierpliwości w oczekiwaniu na nowe transfery. Spotyka Davida Gill'a, mówi się o nim, że to on najmniej śpi podczas letniego okienka transferowego w sztabie szkoleniowym. - DG: "Szefie, mam nadzieję, że ten nowy Ekwadorczyk, wypełni świetnie lukę po Ronaldo"
- SAF: "Ty mi lepiej powiedz ile nam jeszcze zostało na transfery, a co do nowego zawodnika, powiem tak: 'będą z niego ludzie'. A pytałeś się go już, czy też marzył o Realu Madryt od dzieciństwa?
- DG: "Na transfery zostało nam wg NBP* 107 634 350, 16 euro. Zapomniałem się spytać ale jeśli zainteresuje się nim Real Madryt to będzie kosztował już z 60 milionów więc będzie zysk jak nic. Sir, napisz mi na kartce kogo chcemy sprowadzić.
- SAF: Kwota spora ale całej nie wydamy. Wejdź na chwilę do pokoju taktyki i strategii, spójrz na tablicę formacji A.D 2009/10. Atak to Rooney i Berbatow. Może postawię na Machedę i Welbeck'a, nie chce znów jakichś wypożyczeń. W pomocy skrzydła są obcięte do takiego stopnia, że ich nie widać. Tutaj kupimy kogoś. W obronie mamy spokój, a co do bramkarza ( w tym momencie uśmiecha się David Gill) Tak David?
DG: Edwin van der Sar zbliża się ku końcowi kariery. Na Bena dmucha cały cały sztab medyczny, a Tomek Kuszczak?
SAF: A Kuściak. Może jakbyśmy dali mu 3-6 miesięczne wypożyczenie do jakiegoś klubu z Premier League to byłoby to lepsze rozwiązanie niż grzanie ławy bądź trybun.
DG: Spróbuje czegoś mu poszukać, a na manutd.com już trwają prace nad opisem Ikera Casillas'a...
SAF: Real nam go sprzeda?
DG: Obiecali Jerzemu Dudkowi, że dzięki temu będzie miał szansę na występ podczas EURO 2012. Ale czy to prawda to muszę popytać naszego obserwatora. Chcą kupić tego młodego Asenjo więc może uda nam się ściągnąć Ikera.
SAF: Byłoby super, ale suma może być spora. Ja mam innego kandydata...
DG: Mas konkretne propozycje, szefie?
SAF: A dajmy przykład takiego Craiga Gordona.
DG: Zobaczymy co pokaże w nadchodzącym sezonie. W tym sezonie spojrzymy na zmienników w bramce. Alex, mamy już prawie 2 w nocy, czas na goni. Tu masz kartkę i coś na niej napisz.
SAF: O! Nowy notesik z tłem Realu?
DG: Dali mi go w bonusie za Ronaldo.
SAF: Ładny, szkoda że nie z podobizną Pereza i banków. Cóż, chociaż mam długopis w barwach United. (Ferguson uśmiechnął się szeroko) A teraz zmykaj David, bo jutro o 9 będzie już kartka i małe omówienie. Bywaj przyjacielu.

Sir Alex Ferguson pracował przy pomocy google, a nawet FMa prawie całą noc. Poszedł się zdrzemnąć nad ranem. Oto lista piłkarzy najważniejszych:

Lato 2009 inaczej transfery:
  1. Skrzydłowi: Ashley Young - 19 mln euro bądź 25 - Talent na miarę klasy światowej, lubi kamerki internetowe.
  2. Douglas Costa - wg transfermartkt.de tylko 2 mln euro, na moje około 15 - Talent, po prostu talent wprost z Brazylii.
  3. Franck Ribery - 40 mln euro - Piłkarz, który jest liderem reprezentacji Francji oraz Bayernu Monachium
  4. Atak: Karim Benzema - 30 mln euro - Król Lyonu
  5. David Villa - 42 mln euro - Nietoperz na boisku (?)
  6. Gabriel Agbonlahor - około 15 mln euro - Piłkarz, który na OT rozwinie się bardziej od w/w.

Manchester, Godzina 9, Restauracja.

SAF: Mam listę zawodników. Dopisałem niektórych na odwrocie kartki.
DG: Ribery'ego za tyle nam nie sprzedadzą.
SAF: Jeszcze więcej?
DG: Cena w okolicach 70 nawet.
SAF: (śmiech) Daj im notesik bonusowo i powiedz aby się wypchali z taką ceną.
DG: Aston Villa nie osłabi się bardziej.
SAF: Za nasze pieniądze mogą się solidnie wzmocnić wiec polemizowałbym z Tobą, dyrektorku.
DG: Nad Costą nie ma co się zastanawiać, no chyba, że Nani nas zaskoczy...
SAF: Kibice by chcieli wyspiarzy ale ciężko kogoś tu znaleźć. Proszę, zróbcie wszystko aby Agbonlahor dołączył.
DG: Tak sobie pomyślałem, że Young byłby świetnym wzmocnieniem od zaraz. Benzemę lub Villę sprzątnie nam Real.
SAF: Ach ten Real. (Ferguson skończył jeść polskie kanapki) By pomyśleli nad jakimś obrońcą a nie same napadziory jakieś. Już mi żal Cristiano, dobrze że u nas chociaż coś wygrał.
DG: Zgadzam się, listę idę już przefaksować do Glazera, widzimy się, kiedy??
SAF: Po kolejnym transferze, a ja tymczasem idę uzupełniać taktykę na tablicy z magnesami. Do zobaczenia.