7/18/2009

Awans Rosji to początek nowej ery?

Awans Rosji do finału, który odbędzie się dziś w Lesznie można było uznać za dużą niespodziankę. Rosjanie tydzień temu w Vojens zostawili w tyle (jeszcze) obecnych mistrzów świata - Duńczyków oraz walecznych Szwedów. Skład Rosjan nie powinien powalać na kolana, co najwyżej uważałem ich za drużynę, która bez problemu osiągnie awans, ale do barażu.

1. Roman Povazhny (2,1,3,3,1) 10
2. Denis Gizatullin (3,0,1,2,3) 9
3. Renat Gafurov (2,3,2,2,1) 10
4. Emil Sajfutdinov (2,3,3,3,3) 14
5. Grigorij Laguta (2,2,w,3,1) 8

Wyżej wymienieni zawodnicy zapewnili historyczny awans do DPŚ, tym samym możemy zapomnieć o startach w barwach "reprezentacji Polski Emila Sajfutidinova. Kolejny sukces, jaki mogą osiągnąć już dziś, prawdopodobnie może mieć dla nich ciekawy początek. Pieniądze rosyjskiego sponsora? Początek nowej ery?

Z pewnością do początku nowej ery nie będą chciały dopuścić drużyny Szwecji (awans przez baraż), Australii (również w barażu uzyskali awans) oraz Polski (awans w 1/2 w Peterborough). Polacy są faworytami tegoż finału, nie ulega wątpliowściom, że każdy inny wynik niż złoto będzie porażką. Tomasz Gollob, Adrian Miedziński, Jarosław Hampel, Piotr Protasiewicz, Krzysztof Kasprzak oraz Rune Holta (rezerwowy) - tak wygląda skład, który dziś ujrzymy podczas finału DPŚ.

Prawdopodobnie po sukcesie polskich żużlowców znów rozbrzmią wielkie chóralne śpiewy nad potęgą polskiego żużla. Niestety jedynie w DPŚ jesteśmy mocni, tworzymy drużynę, której liderem jest Tomasz Gollob od wielu już lat. Następcy Golloba, znane pojęcie w polskim sporcie, bo ilu już ich było. Następca Golloba powinien mieć potencjał aby zdobyć medal Grand Prix oraz umiejętności aby taki sukces osiągnąć. Tu właśnie widzimy słabość polskiego żużla, w GP. Polacy w tym sezonie są jedynie tłem, jeśli już wywalczą awans to dosyć w słabym stylu. Wyjątkiem jest, nie kto inny, a Tomek Gollob. "Gallop" walczy po raz kolejny o podium mistrza świata.

Ja czekam na powrót do elity Jarka Hampela, nie miałbym nic przeciwko aby w GP jeździł także zawodnik Unibaxu Toruń - Adrian Miedziński. Być może wtedy znów doczekamy się nowej jakości polskiego żużla w GP, bo co nam po pojedynczych sensacjach wykonanych przez Sebastiana Ułamka bądź Rune Holte.

W Polsce jeżdżą Rosjanie, którzy umiejętności podnieśli już na wysokość belki zawieszonej w finale DPŚ, prawdopodobnie wychowaliśmy przyszłego mistrza świata - Emila Sajfutidinova oraz przyszłego uczestnika GP - Chrisa Holdera, prawda że robi wrażenie. Szkoda, że młodych polskich wilczków tak mało. Oby to się zmieniło, a dziś po złoto!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz