Jest moim idolem bramkarskim z dzieciństwa, mam jego koszulkę z czasów gry w Liverpoolu (istne szaleństwo kibica (ManUtd), posiadam przeczytaną przeze mnie jego biografię. O kim mowa? O Jerzym Dudku...
Niestety należy zacząć, że wybrał drogę (o czym pisze już pewna Pani na Sportowo - blondynkowo)
siedzenia na ławce rezerwowej Realu Madryt. I za kogo mam go uważać teraz? Marzyłem o tym aby chociaż był w kadrze na EURO 2012, patrząc na naszą sytuację z golkiperami miał na to duże szanse, taki wiek to szansa na drugą młodość, jednakże jest jeden warunek trzeba grać. Obcowanie z gwiazdami to miłe uczucie ale w sferze celebrytów, a nie piłkarzy. Chyba nikt nie zaprzeczy, że lepiej grać w słabszym klubie, aniżeli grzać siedzenia i upajać się grą Kaki czy Ronaldo.
Owszem ktoś mi powie, ma rodzinę szuka stabilizacji ale przecież miał oferty także z Hiszpanii. Nie takie transfery straszne, jak je malują. Mógł grać w Realu Saragossie, mógł nie tylko upomnieć się o miejsce na zgrupowaniach reprezentacji ale miałby szansę bronienia wolnych Cristiano Ronaldo nie na treningu, ale na meczu, gdzie oglądają go miliony widzów przed TV i tysiące na stadionie.
Przecież podkreślał, że odejdzie po sezonie bo chce grać jeszcze na wysokim poziomie. Nagle zmienia punkt widzenia, podkreśla jakiś dziwny szacunek działaczy do jego samego. Kto by go nie miał do osoby, która akceptuje bezwarunkowe poświęcenie się numerowi dwa i byciem zmiennikiem najlepszego bramkarza świata - Ikera Casillas'a. Pensja musi być też zadowalająca, bo nie narzeka już na Real.
Szkoda panie Jurku, że nie pomyślałeś o kibicach, którzy nadal w Ciebie wierzyli. Jednak system tzw "olewajki" nastąpił już na meczu pożegnalnym Tomasza Kłosa. Tam też Ciebie zabrakło, nie będzie inaczej na EURO 2012... chyba, że będziesz ekspertem telewizyjnym. Cóż, życzę udanych występów w Realu Madryt.
Niestety należy zacząć, że wybrał drogę (o czym pisze już pewna Pani na Sportowo - blondynkowo)
siedzenia na ławce rezerwowej Realu Madryt. I za kogo mam go uważać teraz? Marzyłem o tym aby chociaż był w kadrze na EURO 2012, patrząc na naszą sytuację z golkiperami miał na to duże szanse, taki wiek to szansa na drugą młodość, jednakże jest jeden warunek trzeba grać. Obcowanie z gwiazdami to miłe uczucie ale w sferze celebrytów, a nie piłkarzy. Chyba nikt nie zaprzeczy, że lepiej grać w słabszym klubie, aniżeli grzać siedzenia i upajać się grą Kaki czy Ronaldo.
Owszem ktoś mi powie, ma rodzinę szuka stabilizacji ale przecież miał oferty także z Hiszpanii. Nie takie transfery straszne, jak je malują. Mógł grać w Realu Saragossie, mógł nie tylko upomnieć się o miejsce na zgrupowaniach reprezentacji ale miałby szansę bronienia wolnych Cristiano Ronaldo nie na treningu, ale na meczu, gdzie oglądają go miliony widzów przed TV i tysiące na stadionie.
Przecież podkreślał, że odejdzie po sezonie bo chce grać jeszcze na wysokim poziomie. Nagle zmienia punkt widzenia, podkreśla jakiś dziwny szacunek działaczy do jego samego. Kto by go nie miał do osoby, która akceptuje bezwarunkowe poświęcenie się numerowi dwa i byciem zmiennikiem najlepszego bramkarza świata - Ikera Casillas'a. Pensja musi być też zadowalająca, bo nie narzeka już na Real.
Szkoda panie Jurku, że nie pomyślałeś o kibicach, którzy nadal w Ciebie wierzyli. Jednak system tzw "olewajki" nastąpił już na meczu pożegnalnym Tomasza Kłosa. Tam też Ciebie zabrakło, nie będzie inaczej na EURO 2012... chyba, że będziesz ekspertem telewizyjnym. Cóż, życzę udanych występów w Realu Madryt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz