Piłkarze wracają z urlopów i zaczynają ciężkie obozy przygotowawcze wraz ze swoimi drużynami. Nie inaczej jest w Polsce, ekipy z Ekstraklasy SA ruszają do Austrii, Turcji, a te troszkę biedniejsze zostają w Polsce.
O transferach tych głośniejszych w lidze możemy póki co pomarzyć. Szykują się znów powroty z emigracji, np; Mięciel do Legii, gdzie ma uzupełnić lukę po Chinyamie, który właśnie przeszedł operację i będzie pauzował najbliższe 6 tygodni. Nie wróci Maciej Żurawski, to według mnie kolejny policzek na polskiej ligi. Były reprezentant Polski wybiera Cypr, który kusi nie tylko wakacjami prawie przez cały rok ale też dorbymi zarobkami. Kolejne eliminacje do Champions League widocznie komuś się znudziły.
Niektóre kluby szukają oszczędności, dlatego też szukają obcokrajowców, idealnych na krajowe boiska. Takim schematem transferowym posługuje się Wisła Kraków Macieja Skorży. Trener Wiślaków podkreśla, że ceny za polskich piłkarzy są dwa razy wyższe od tych rzeczywistych. Jak wiemy Wisła rozpocznie batalię o Ligę Mistrzów od wyjazdu do Talina. Na Reymonta potrzebują wzmocnień, luki po Zieńczuku i Baszczyńskim mogą być bardzo uciążliwe. Jednak po raz pierwszy Maciej Skorża ma zielone światło na pozyskiwanie nowych zawodników.
Jak już wspomniałem Legia musi uzupełnić lukę po Tekesure Chinyamie, chociaż sam trener Legionistów - Jan Urban chwali się ilością napastników w kadrze, to trzeba wziąć na to poprawkę i napisać, że raczej większość to piłkarze na miarę wypożyczeń do Odry Wodzisław niż poszukiwacze bramek na salonach piłkarskich.
Kto jeszcze powinien być opisany? Lech Poznań, ale to w następnej notce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz