
Najlepiej byłoby przemilczeć wczorajszy remis oraz sobotnią porażkę ale tak to bywa czasem, że należy się przełamać i coś napisać, chociaż troszkę.
Polska piłka znalazła się po Tournee w RPA na szarym końcu zespołów, które należy wymieniać jako drużyny, które mogą awansować do MŚ 2010.
W obydwu spotkaniach nie zobaczyłem nic, co zasługuje na plus, jeśli by już się uprzeć to dam pozytyw(a) Łukaszowi Załusce, niech ma chłopak. Teraz liczę, że wygryzie Boruca i pokaże swoje umiejętności.
W Polsce czekają na debiut Ludwika Obraniaka, zawodnika francuskiego Lille. Owszem, informacja o przyznaniu mu obywatelstwa przychodzi w najbardziej oczekiwanym momencie. Drużynie Leo brakuje dosłownie wszystkiego, począwszy od obrony, rozgrywającego i właściwego skrzydłowego.
Największym nieporzumieniem to gra zawodnika z Cracovii - Piotra Polczaka. Jednak ta sytuacja podkreśla nam jedno: gramy obrońcą, który nie wyróżniał zbytnio w polskiej lidze, jednakże w kadrze ma pewne miejsce. Paradoks? Na poprawkę bierzemy, że wojaże kadry Leo były typowo egzaminem dla młodych piłkarzy. Ale czy nie lepiej dać szansę Kokoszce z Empoli?
Rozbrat z reprezentacją dobrze mi zrobi ale chyba nie tylko mi. Większość kibiców miało już dość, jak zobaczyło na jakim magicznym stadionie graliśmy. Wyjazd do RPA był kolejnym sukcesem PZPN-u, jakby nie patrzeć posmakowaliśmy mundialu...
PS: Te poszczekiwanie psa podczas meczu- bezcenne.
Polska piłka znalazła się po Tournee w RPA na szarym końcu zespołów, które należy wymieniać jako drużyny, które mogą awansować do MŚ 2010.
W obydwu spotkaniach nie zobaczyłem nic, co zasługuje na plus, jeśli by już się uprzeć to dam pozytyw(a) Łukaszowi Załusce, niech ma chłopak. Teraz liczę, że wygryzie Boruca i pokaże swoje umiejętności.
W Polsce czekają na debiut Ludwika Obraniaka, zawodnika francuskiego Lille. Owszem, informacja o przyznaniu mu obywatelstwa przychodzi w najbardziej oczekiwanym momencie. Drużynie Leo brakuje dosłownie wszystkiego, począwszy od obrony, rozgrywającego i właściwego skrzydłowego.
Największym nieporzumieniem to gra zawodnika z Cracovii - Piotra Polczaka. Jednak ta sytuacja podkreśla nam jedno: gramy obrońcą, który nie wyróżniał zbytnio w polskiej lidze, jednakże w kadrze ma pewne miejsce. Paradoks? Na poprawkę bierzemy, że wojaże kadry Leo były typowo egzaminem dla młodych piłkarzy. Ale czy nie lepiej dać szansę Kokoszce z Empoli?
Rozbrat z reprezentacją dobrze mi zrobi ale chyba nie tylko mi. Większość kibiców miało już dość, jak zobaczyło na jakim magicznym stadionie graliśmy. Wyjazd do RPA był kolejnym sukcesem PZPN-u, jakby nie patrzeć posmakowaliśmy mundialu...
PS: Te poszczekiwanie psa podczas meczu- bezcenne.
http://polskiepodworko.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńzapraszam