Już jutro zostanie rozegrany mecz Polski z Norwegią, który zdecyduje o być, albo nie być Polaków na Mistrzostwach Świata w Piłce Ręcznej, ale czy na pewno zdecyduje? Postaram się szybciutko odpowiedzieć na to pytanie.
Niestety sytuacja naszych szczypiornistów jest taka na jaką sami, przegrywając z Macedonią, sobie zapracowali i tak wygrana nad Skandynawami nie gwarantuje nam awansu, ponieważ remis w meczu pomiędzy Danią a Niemcami przekreśla szanse podopiecznych Bogdana Wenty na awans do półfinału.
Owszem podział punktów gwarantuje awans Duńczykom, ale wówczas pod ścianą zostaną postawieni Niemcy, ponieważ Norwegia w razie zwycięstwa z niegrającą już o nic w takim wypadku Polską, awansuje z drugiego miejsce do strefy medalowej mistrzostw.
Analiza ta jasno wykazuje, że Niemcy w meczu z Danią będą musieli podjąć bezwzględną walkę, a my Polacy będziemy musieli ściskać kciuki za naszych zachodnich sąsiadów, ponieważ w razie ich zwycięstwa szanse na awans definitywnie straci Norwegia (porażka w spotkaniu z Danią) i podopiecznych Bogdana Wenty będzie się grało znacznie łatwiej.
Jestem wręcz pewien, że mecz Dania - Niemcy ustawiony nie będzie, a jeżeli padnie w nim remis będzie to tylko kwestia przypadku. Teraz odpowiedź na pytanie postawione na początku wpisu wydaje się być zbędna.
1/26/2009
Metamorfoza Małysza to nie mit!
Adam Małysz na dobre wrócił do czołówki. To nie tytuł marzeń, taka jest prawda, Wczoraj przedolimpijska próba w Vancouver wypadła dla "Orła z Wisły" imponująco.
Zajął czwarte miejsce, a do podium stracił naprawdę mało, zważywszy na to, że skakał w mniej korzystnych warunkach niż 3 - Ville Larinto (149 metrów przy wiejącym wietrze robi wrażenie), 2 - Thomas Morgenstern, który na dobre wraca do skakania na podium oraz obecna gwiazda i lider PŚ - Gregor Schlierenzauer, który także poszybował jak Ville Larinto na odległość 149 metrów lecz on swój skok ustał, za co należy mu się uznanie.
Organizatorzy zadbali o widowiskowość, szybujący Schlierenzauer był pięknym tłem dla innych. Na szczęście Polscy kibice, którzy dopingowali Adama z całych sił mogli się cieszyć z 4 miejsca.
Czy oglądając też mieliście odczucie, że Małysz pofrunął by też daleko, jak Larinto?
fot: Tadeusz Mieczyński
Swoją drogą, Lepistoe mówiąc fanatycznym językiem zrobił więcej w jeden tydzień niż Kruczek przez cały okres przygotowawczy ale faktem jest, że obecny trener reprezentacji zmotywował nareszcie Kamila Stocha i skoczek nazywany następcą Małysza znów wylatał kilka punktów.
Zajął czwarte miejsce, a do podium stracił naprawdę mało, zważywszy na to, że skakał w mniej korzystnych warunkach niż 3 - Ville Larinto (149 metrów przy wiejącym wietrze robi wrażenie), 2 - Thomas Morgenstern, który na dobre wraca do skakania na podium oraz obecna gwiazda i lider PŚ - Gregor Schlierenzauer, który także poszybował jak Ville Larinto na odległość 149 metrów lecz on swój skok ustał, za co należy mu się uznanie.
Organizatorzy zadbali o widowiskowość, szybujący Schlierenzauer był pięknym tłem dla innych. Na szczęście Polscy kibice, którzy dopingowali Adama z całych sił mogli się cieszyć z 4 miejsca.
Czy oglądając też mieliście odczucie, że Małysz pofrunął by też daleko, jak Larinto?
fot: Tadeusz MieczyńskiSwoją drogą, Lepistoe mówiąc fanatycznym językiem zrobił więcej w jeden tydzień niż Kruczek przez cały okres przygotowawczy ale faktem jest, że obecny trener reprezentacji zmotywował nareszcie Kamila Stocha i skoczek nazywany następcą Małysza znów wylatał kilka punktów.
PS: Oby ten uśmiech gościł jak najdłużej. Zapraszam do głosowania w sondzie!
1/23/2009
Błysku nie było
Poprzedni weekend miał być przełomowy, znów miała Małyszomania wrócić z podwojoną siłą. Ot co kibice nie zawiedli, kibicując świetnie dali z pewnością większej pewności siebie Polakom przede wszystkim, bo kiedy ostatnio mieliśmy 8 zawodników w II serii? Jeszcze nigdy, trener naszej kadry oraz prezes PZN mogli jedynie odetchnąć, tym razem się udało ale czy tak naprawdę to praca Łukasza Kruczka dała takie efekty czy wiatr który rozdawał karty?
Małysz po pierwszej serii był 4, exe kwo z Jakubem Jandą oraz Martinem Schmittem. Niestety "Orzeł z Wisły" spadł aż na 8 pozycję. Pod nieobecność Morgensterna, Finów czy Norwegów oraz Japończyków mimo pozycja i tak niska. Niestety ten sezon jest bardzo cieżki, dlatego też naprawdę ile szczęścia mieli Ci z "góry" to łatwo powiedzieć: DUŻO.
W sobotnie zawody czekaliśmy na cud. Niestety Adam Małysz tylko przelatywał przez punkt - K i mógł pomarzyć o wyższej pozycji niż w piątek. Zajął ostatecznie 12 pozycję. Nadzieja polskich skoków - Kamil Stoch skakał na swoim poziomie czyli takim, który puka do "10" najlepszych. W sobotę był 14.
Uważam, że konkursy jak zawsze mogły się podobać, zabrakło błysku taki który mógł dać podium Małyszowi, jednak widoczne zmiany, jakie poczynił Małysz widać gołym okiem. Miejmy nadzieje, że pozostali Polacy zaczną punktować, i ziści się marzenie p. Tajnera, który mówił o zawodniku w "10", drugi miałby być w "20" a kolejny w "30". Skąd ja to znam, "obiecanki i nadziejanki" od kilku sezonów.
W piątek wygrał Wolfgang Loitzl, w sobotę Gregor Schlierenzauer. Hagenomia Austriaków trwa w najlepsze, nawet Simon Ammann musi się pogodzić, że ten ostatni pewnie zabierze mu koszulkę w Vancouver.
OFFTOP: To nie żadna prowokacja, tylko rytuał Wolfganga, wygrywając konkurs całuje śnieg na skoczni po czym ładnie go poklepuje ręką :-)
Małysz po pierwszej serii był 4, exe kwo z Jakubem Jandą oraz Martinem Schmittem. Niestety "Orzeł z Wisły" spadł aż na 8 pozycję. Pod nieobecność Morgensterna, Finów czy Norwegów oraz Japończyków mimo pozycja i tak niska. Niestety ten sezon jest bardzo cieżki, dlatego też naprawdę ile szczęścia mieli Ci z "góry" to łatwo powiedzieć: DUŻO.
W sobotnie zawody czekaliśmy na cud. Niestety Adam Małysz tylko przelatywał przez punkt - K i mógł pomarzyć o wyższej pozycji niż w piątek. Zajął ostatecznie 12 pozycję. Nadzieja polskich skoków - Kamil Stoch skakał na swoim poziomie czyli takim, który puka do "10" najlepszych. W sobotę był 14.
Uważam, że konkursy jak zawsze mogły się podobać, zabrakło błysku taki który mógł dać podium Małyszowi, jednak widoczne zmiany, jakie poczynił Małysz widać gołym okiem. Miejmy nadzieje, że pozostali Polacy zaczną punktować, i ziści się marzenie p. Tajnera, który mówił o zawodniku w "10", drugi miałby być w "20" a kolejny w "30". Skąd ja to znam, "obiecanki i nadziejanki" od kilku sezonów.
W piątek wygrał Wolfgang Loitzl, w sobotę Gregor Schlierenzauer. Hagenomia Austriaków trwa w najlepsze, nawet Simon Ammann musi się pogodzić, że ten ostatni pewnie zabierze mu koszulkę w Vancouver.
OFFTOP: To nie żadna prowokacja, tylko rytuał Wolfganga, wygrywając konkurs całuje śnieg na skoczni po czym ładnie go poklepuje ręką :-) Program zawodów Vancouver:
Piątek, 23 styczeń 2009
20:00 oficjalny trening
22:00 kwalifikacje
Sobota, 24 styczeń 2009
18:30 seria próbna
19:30 pierwsza seria konkursowa
Niedziela, 25 styczeń 2009
18:00 kwalifikacje
19:30 pierwsza seria konkursowa
18:00 kwalifikacje
19:30 pierwsza seria konkursowa
1/15/2009
Zakopane: Tutaj to wygląda inaczej?
Czy Adam Małysz ponownie stanie na podium podczas Zakopiańskiego konkursu? Czy polscy skoczkowie migiem wejdą do "30"? Loitzl czy Schlierenzauer?
W konkursie zabraknie czołowych skoczków z Norwegii, Finlandii oraz Thomasa Morgensterna.
Podczas drugiego treningu Adam Małysz skoczył 136 metrów... TEAM MAŁYSZ na problemy mistrza.
Za chwilę kwalifikacje :-)
Do następnego posta!
W konkursie zabraknie czołowych skoczków z Norwegii, Finlandii oraz Thomasa Morgensterna.
Podczas drugiego treningu Adam Małysz skoczył 136 metrów... TEAM MAŁYSZ na problemy mistrza.
Za chwilę kwalifikacje :-)
Do następnego posta!
1/11/2009
Galeria pomeczowa: United - Chelsea Londyn
Zapraszam na OneUnited.pl aby obejrzeć GALERIĘ ZE SPOTKANIA z CHELSEA! -->
1/10/2009
Wczoraj Loitzl, dziś Gregor Schlierenzauer
Za nami wielki turniej 4 skoczni, wygrał Austriak Wolfgang Loitzl, ileż czekali na ten sukces Austriacy? "tylko" 9 lat wtedy na najwyższym podium stanął Andreas Widholzl.
30 - letni Wolfgang od konkursu Ga-Pa zdetronizował wpierw Simona Ammanna, później też dowiódł kto jest liderem kadry Austrii...czekający na swoją pierwszą wiktorię w konkursie zawodnik nie tylko wygrał pojedynczy konkurs, ale dołożył kolejne dwa do kolekcji oraz cały turniej do rubryki SUKCESY.
W cieniu Austriaka, do czołówki wracał Martin Schmitt, do elity dobijał się efektywnie Dymitri Wasiliew, a lider PŚ - Simon Ammann jedynie zajął drugie miejsce. Oczywiście nie może zabraknąć wzmianki o Polakach; Stoch wylatał kilka punktów, a Adam Małysz po raz drugi przerwał Turniej 4 Skoczni aby wrócić do... Hannu Lepistoe. W mediach aż huczy o tym, że Kruczkowi brakuje doświadczenia, a wyjazd Adama Małysza do byęłgo trenera naszej kadry tylko nas utwierdza nas w tym przekonaniu. Wcale nie musi być to kres Małysza, nadal może osiągać sukcesy, tylko teraz brakuje mu spokoju. Za tydzień najważniejszym sędzią będą kibice w Zakopanem, tam już za tydzień znów będzie stolica skoków. Tylko, że atmosfera jest daleka od ideałów. Rozterki w PZN oraz narastające niezadowolenie kibiców z powody słabej dyspozycji naszej kadry mogą źle się odbić w konkursie w Zakopcu.
Podczas, gdy "reszta" polskich skoczków trenuje z Łukaszem Kruczkiem, dziś odbył konkurs lotów narciarskich w Bad Mitterndorf. Wygrał Gregor Schlierenzauer, pokazał klasę w II drugiej serii, skacząc na odległość 215,5 metra, pobijając przy tym stary rekord należący do Svena Hannavalda. Po pierwszej serii prowadził Simon Ammann (207,5m) lecz w drugiej serii skoczył aż o 20 metrów mniej i musiał zadowolić się drugim miejscem na pudle. Trzecie dla Martina Kocha, lądował na 197,5 oraz 209m.Wolgang Loitzl tylko na 7 miejscu, lecz to nie jest typowy lotniarz.
Jutro kolejne zawody, pewnie pan Walter obniży belkę dla bezpieczeństwa zdrowia skoczków. Schlieri po skoku odczuwał ból, nie ma co się dziwić, lądował już prawie na płaskim terenie...
PS: Oglądałem studio z p.Tajnerem... szkoda gadać...
Adam, leeeeeeććććć!
30 - letni Wolfgang od konkursu Ga-Pa zdetronizował wpierw Simona Ammanna, później też dowiódł kto jest liderem kadry Austrii...czekający na swoją pierwszą wiktorię w konkursie zawodnik nie tylko wygrał pojedynczy konkurs, ale dołożył kolejne dwa do kolekcji oraz cały turniej do rubryki SUKCESY.
W cieniu Austriaka, do czołówki wracał Martin Schmitt, do elity dobijał się efektywnie Dymitri Wasiliew, a lider PŚ - Simon Ammann jedynie zajął drugie miejsce. Oczywiście nie może zabraknąć wzmianki o Polakach; Stoch wylatał kilka punktów, a Adam Małysz po raz drugi przerwał Turniej 4 Skoczni aby wrócić do... Hannu Lepistoe. W mediach aż huczy o tym, że Kruczkowi brakuje doświadczenia, a wyjazd Adama Małysza do byęłgo trenera naszej kadry tylko nas utwierdza nas w tym przekonaniu. Wcale nie musi być to kres Małysza, nadal może osiągać sukcesy, tylko teraz brakuje mu spokoju. Za tydzień najważniejszym sędzią będą kibice w Zakopanem, tam już za tydzień znów będzie stolica skoków. Tylko, że atmosfera jest daleka od ideałów. Rozterki w PZN oraz narastające niezadowolenie kibiców z powody słabej dyspozycji naszej kadry mogą źle się odbić w konkursie w Zakopcu.
Podczas, gdy "reszta" polskich skoczków trenuje z Łukaszem Kruczkiem, dziś odbył konkurs lotów narciarskich w Bad Mitterndorf. Wygrał Gregor Schlierenzauer, pokazał klasę w II drugiej serii, skacząc na odległość 215,5 metra, pobijając przy tym stary rekord należący do Svena Hannavalda. Po pierwszej serii prowadził Simon Ammann (207,5m) lecz w drugiej serii skoczył aż o 20 metrów mniej i musiał zadowolić się drugim miejscem na pudle. Trzecie dla Martina Kocha, lądował na 197,5 oraz 209m.Wolgang Loitzl tylko na 7 miejscu, lecz to nie jest typowy lotniarz.
Jutro kolejne zawody, pewnie pan Walter obniży belkę dla bezpieczeństwa zdrowia skoczków. Schlieri po skoku odczuwał ból, nie ma co się dziwić, lądował już prawie na płaskim terenie...
PS: Oglądałem studio z p.Tajnerem... szkoda gadać...
Adam, leeeeeeććććć!
Subskrybuj:
Posty (Atom)