Małysz po pierwszej serii był 4, exe kwo z Jakubem Jandą oraz Martinem Schmittem. Niestety "Orzeł z Wisły" spadł aż na 8 pozycję. Pod nieobecność Morgensterna, Finów czy Norwegów oraz Japończyków mimo pozycja i tak niska. Niestety ten sezon jest bardzo cieżki, dlatego też naprawdę ile szczęścia mieli Ci z "góry" to łatwo powiedzieć: DUŻO.
W sobotnie zawody czekaliśmy na cud. Niestety Adam Małysz tylko przelatywał przez punkt - K i mógł pomarzyć o wyższej pozycji niż w piątek. Zajął ostatecznie 12 pozycję. Nadzieja polskich skoków - Kamil Stoch skakał na swoim poziomie czyli takim, który puka do "10" najlepszych. W sobotę był 14.
Uważam, że konkursy jak zawsze mogły się podobać, zabrakło błysku taki który mógł dać podium Małyszowi, jednak widoczne zmiany, jakie poczynił Małysz widać gołym okiem. Miejmy nadzieje, że pozostali Polacy zaczną punktować, i ziści się marzenie p. Tajnera, który mówił o zawodniku w "10", drugi miałby być w "20" a kolejny w "30". Skąd ja to znam, "obiecanki i nadziejanki" od kilku sezonów.
W piątek wygrał Wolfgang Loitzl, w sobotę Gregor Schlierenzauer. Hagenomia Austriaków trwa w najlepsze, nawet Simon Ammann musi się pogodzić, że ten ostatni pewnie zabierze mu koszulkę w Vancouver.
OFFTOP: To nie żadna prowokacja, tylko rytuał Wolfganga, wygrywając konkurs całuje śnieg na skoczni po czym ładnie go poklepuje ręką :-) Program zawodów Vancouver:
Piątek, 23 styczeń 2009
20:00 oficjalny trening
22:00 kwalifikacje
Sobota, 24 styczeń 2009
18:30 seria próbna
19:30 pierwsza seria konkursowa
Niedziela, 25 styczeń 2009
18:00 kwalifikacje
19:30 pierwsza seria konkursowa
18:00 kwalifikacje
19:30 pierwsza seria konkursowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz