W dzisiejszym "Dzienniku możemy przeczytać o wakacjach Apoloniusza Tajnera, oczywiście nie mam nic przeciwko wakacjom, bo chyba każdy na nie zasługuje, tylko że co najmniej dziwną sytuacją jest czas, w którym pan Tajner wyjeżdża do Kambodży etc aby po prostu odpocząć. Jednak czy nie powinien być w Polsce i szukać rozwiązań, co należy zrobić aby nie tylko Adam Małysz ale i inni skoczkowie nareszcie zdobywali punkty do PŚ, bo przynajmniej się ja nie łudzę, prezes naszego związku nadal jest ważną postacią w tej dyscyplinie. Należy przypomnieć o świetnej formie Justyny Kowalczyk, która stanęła na podium w prestiżowym turnieju Tour de Ski. Niestety pan prezes odpoczywa i może obserwować sukcesów nowej królowej śniegu.
"Dziennik" pisze:
Miejmy nadzieję, że Tajner zdąży wrócić na zakopiańskie konkursy Pucharu Świata i przygotuje sobie oraz nam sensowne wytłumaczenie tego, co dzieje się z polską kadrą.
Pewnie znów doczekamy się wykładu na temat mocy i siły. A poważnie mówiąc, sam na to czekam, lecz jakoś szybko tego nie chce usłyszeć.
Zapraszam do siebie, gdzie dziś także o tym napisałem --> www.olbrot.blox.pl
OdpowiedzUsuń