7/02/2008

Jedenastka EURO 2008

EURO 2008 dobiegło końca. Oczywiście "11" wg niektórych gazet mnie nie zaskoczyły. Wśród nominowanych na próżno było szukać naszego bramkarza - Artura Boruca. Jeśli jednak znajdował się jako "ktoś" kto zabłysnął na EURO najczęściej był tylko rezerwowym owej jedenastki.

Ja z tego obrotu sprawy się nie dziwię, Boruc zagrał bdb trzy mecze wręcz fantastyczny z Austrią lecz miał godnych przeciwników postaci Edwina van der Sara, Ikera Casillasa czy Igora Akinfeeva.
Każdy z tych trzech bramkarzy walnie przyczynili się do sukcesu swoich reprezentacji.

Dobra, rozpisałem się o bramkarzach, a zamierzam się podzielić swoją wyjściową "11" zakończonych ME 2008.

Zaczynamy...

Bramkarz - Edwin van der Sar, wszelkie tytułu z klubami, m.in 2x sięgnął po Champions League. Zabrakło tego sukcesu z Holandią, było bardzo blisko na EURO 2008 ale drogę do strefy medalowej zamknęli im Rosjanie.

Obrona - Philip Lahm - Idealny ofensywny boczny obrońca. Zbyt często jednak zapominał o Jensie.

Carlos Puyol - Świetnie dowodził linią obronną.

Carlos Marchena - Z nim Hiszpanie nie przegrywają.

Yuri Zhirkov - Jeden z większych objawień.

Pomoc - David Silva - Lepsze spotkanie przeplatał z troszkę słabszymi. Ale mnie przynajmniej zaskoczył pozytywnie. Mógł trochę lepiej zagrać w finale.

Michael Ballack - 4 finał przegrany. Etykieta znakomitego pomocnika. Imponował formą, komu ją zawdzięcza? Avramowi Grantowi, który postawił na Niemca w poprzednim sezonie i się na nim nie zawiódł. Na ME grał jak na lidera przystało. Rozcięty łuk brwiowy charakteryzuje wielkich wojowników.

Marcos Senna - Idealny od tzw "czarnej roboty". Destrukcja to jego drugie imię.

Xavi - Dyrygent Hiszpanii. Wystarczy?


Atak - Fernando Torres - Widać sztukę gry w Premier League. Jako jeden z nielicznych Hiszpanów zawojował w poprzednim sezonie tą ligę. Strzelił 2 bramki, druga dała im złoty medal.

David Villa - Król strzelców EURO.

Rezerwa:
GK: Artur Boruc
Def: Philippe Senderos, Jose Bosingwa,
Mid: Cesc Fabregas, Luka Modrić,
For: Andrei Arshavin, Lukas Podolski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz