6/21/2008

Futbol jest okrutny

Fot. Jon Super AP

Bo jakże tytuł świetnie pasuje do wydarzeń wczorajszych i dzisiejszych. Najpierw Chorwaci mieli roznieść Turków w pył, a okazało się, że drużyna kojarząca się z kebabem może sporo namieszać. Była 119 minuta gdy Klasnić skierował piłkę do siatki. Slaven Bilić przebiegł sporo metrów. Myślami był już w meczu z Niemcami.

Błąd Rustu Recbera i Chorwaci byli w 1/4. Była już chyba druga minuta niedoliczonego czasu, kiedy Rustu dalekim wykopem, jak to się mówi: "na aferę" posłał piłkę w pole karne. A tam Semih Senturk strzałem pokonał Pletikosę.

Każdy człowiek w takiej chwili by się załamał. Masz już medal, a tu w ost minucie medal pęka jak bańka mydlana. W karnych Chorwaci strzelali bez przekonania, natomiast Turcy jak prawdziwi egzekutorzy.

Fot. Dusan Vranic AP

Dziś miałem, tak miałem nadzieję, że Oranje pokonają Rosjan i zagrają w upragnionym półfinale. Każdy doszukiwał się porównań do stylu gry Holendrów z lat 90' czy nawet 70'/80'. Wielke mecze w fazie grupowej miały już wyłonić faworyta imprezy. Po zakończonym meczu miałem odczucie, że znów Pomarańczowi zawiedli. Przynajmniej ja myślałem, że to odpowiedni
moment.


Bardzo szkoda mi Edwina van der Sara. Rekordzista pod względem liczby występów w reprezentacji Holandii. Wystąpił aż w 128 meczach! Dziś wyrównał rekord Liliana Thurama, pod względem rozegranych spotkań na ME. Holender wystąpił po raz 16. Dziś zakończył karierę bycia reprezentantem. Czegoś jednak zabrakło do CV tego, jakże fantastycznego bramkarza, obecnie grającego w ManUtd.

Ach, ta Rosja. Grali z polotem i mieli w ciągu całego spotkania niespożyte siły. Holendrzy się zabiegali mówiąc dosłownie. Obrona ledwo grała, omal nie zbliżyli się do porównań z polską linią defensywną. Chcąc osiągnąć sukces musisz mieć:
  1. Bardzo dobrego bramkarza.
  2. Scaloną obronę.
  3. Dyrygenta środka pola.
  4. I snajpera.
Arszawin będzie objawieniem tych ME 2008!Albo już jest :)

Jutro Włochy - Hiszpania, mój typ [2-1].

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz